Kategorie
Przewozy międzynarodowe

Urlop w Holandii

W Holandii nie brakuje emigrantów zarobkowych, w tym licznym gronie są również Polacy (właściwie, gdzie ich nie ma?). Stanowią jedną z większych grup narodowych w tym kraju. Ci, którzy dopiero wybierają się do pracy w Niderlandach lub właśnie się do niej wybierają, szukają informacji na wiele tematów. Wśród nich są także zagadnienia związane z urlopem wypoczynkowym. Omówmy je więc w tym artykule.

Urlop wypoczynkowy w Holandii

Urlop wypoczynkowy w Holandii przysługuje wszystkim, którzy są zatrudnieni. Odnosi się to więc nie tylko do pracowników pracujących na pełny etat czy pół etatu, lecz również do tych, którzy trudnią się pracą tymczasową (w tym gronie znajduje się dużo młodych Polaków, dorabiających w okresie wakacyjnym, by na przykład mieć środki na studia). Jednak liczba dni wolnych, jakie przysługują poszczególnym zatrudnionym, mogą się dość znacznie różnić. Przy czym nie zależy to od zajmowanego stanowiska, lecz od wieku i stażu pracy, co wydaje się dość rozsądne i klarowne. W każdym razie przeważnie pracownicy mają od 20 do 30 dni w ramach urlopu wypoczynkowego. Waha się to w kontekście dni przepracowanych w tygodniu. Jest to więc ich czterokrotność, czyli w przypadku tygodnia roboczego trwającego od poniedziałku do piątku, osobie przysługiwać będzie 20 dni wolnych od pracy, w przypadku dodatkowej soboty, wyjdzie już 25 – i tak dalej. Ponadto z tygodnia na tydzień rośnie suma dni urlopowych, stanowią one 8,7% czasu spędzonego w tygodniu w pracy. 

Wybierający się na urlop pracownik ma obowiązek zgłosić do szefowi, by uzyskać jego zgodę. Nie może więc po prostu danego dnia nie stawić się na swoim stanowisku pracy. Pracodawca zaś ma prawo nie zaaprobować terminu, jeżeli ma ku temu mocne podstawy (np. braki kadrowe), wówczas proponuje podwładnemu inny okres. W każdym razie szef musi umożliwić pracownikowi nieprzerwany trzytygodniowy urlop lub też trzy odrębne tygodnie urlopowe przedzielone dniami roboczymi.

Po przepracowaniu trzech miesięcy zatrudniony rozporządza już sześcioma dniami wolnymi. Jeżeli ma ich za mało, a nie może być w pracy przez pewien czas, wtedy nieraz decyduje się na urlop okoliczności, który jednak – co istotne – nie chroni go przed zwolnieniem. Ponadto są jeszcze dni ustawowo wolne od pracy, chodzi tu między innymi o święta wielkanocne oraz bożonarodzeniowe oraz Dzień Wyzwolenia i Wniebowstąpienie.

Kategorie
Przewozy międzynarodowe

Urlop w Niemczech

Jeżeli już pracujemy w Niemczech lub też mamy zamiar wyjechać i podjąć posadę, to niewątpliwie interesują nas kwestie związane z urlopem wypoczynkowym. Zastanawiamy się na przykład, ile wolnych dni przysługuje osobom zatrudnionym w ojczyźnie Schillera. Stąd też przygotowaliśmy artykuł przybliżający kilka związanych z tym zagadnień.

Urlop wypoczynkowy w Niemczech

Urlop wypoczynkowy w Niemczech przysługuje wszystkim pracownikom, czyli zarówno świadczącym pracę na pełny czy niepełny etat, jak i zatrudnionym tymczasowo. Liczba dni przypadających na odpoczynek różni się w zależności od tego, czy mówimy o pięcio- czy sześciodniowym tygodniu pracy. W pierwszym przypadku minimum wynosi 20 dni, w drugim zaś – 25. Tyle w teorii, przeważnie jednak jest ich więcej, szczególnie gdy chodzi o stosunek pracy regulowane przez układ zbiorowy, ich liczba wówczas wynosi od 25 do 30 (górna granica) dni, włącznie z sobotami, które są traktowane jako dni robocze. Wysokość wynagrodzenia wynosi średnią zarobków z ostatnich 13 tygodni. Natomiast liczba dni wolnych w głównej mierze zależna jest od tego, jakim stażem pracy wykazuje się pracownik, czyli wygląda to podobnie jak w Polsce.

Zatrudniony ma prawo do wybrania urlopu po przepracowaniu sześciu miesięcy. Jeżeli potrzebuje zrobić to przed upływem tego czasu, wówczas może to zrobić, jeżeli zaaprobuje to jego pracodawca. U zachodniego sąsiada nie istnieje urlop na żądanie, jest za to ten bezpłatny. Jeśli zaś z różnych względów nie udało nam się świadczyć pracy przez pół roku (na przykład gdy zrezygnowaliśmy z posady), wówczas przysługuje nam tzw. urlop częściowy – tutaj liczba dni różni się w zależności od tego, ile tygodni udało nam się trudnić pracą zarobkową. 

Prawo do urlopu, co istotne, ma wymiar jednorazowy. Co to oznacza? A mianowicie to, że w danym roku kalendarzowym pracobiorca otrzymuje urlop wyłącznie w ramach pracy dla jednej firmy, nawet jeśli w tym czasie pracował dla dwóch czy nawet kilku pracodawców. 

Z grubsza wiemy więc, na ile dni urlopu wypoczynkowego można liczyć w Niemczech. Jak się zaś je wykorzystuje? Tak samo jak w Polsce. Należy zgłosić chęć wybrania dni wolnych. Powstaje dokument, który musi podpisać szef. Jeżeli tego nie zrobi – a ma do tego prawo, jeżeli decyzja ma solidne podstawy – wówczas nie można po prostu nie przyjść do pracy, bo może się to wiązać z przykrymi konsekwencjami.

Kategorie
Przewozy międzynarodowe

L4 w Holandii?

Kiedy pracujemy w Holandii, wtedy chcemy posiąść jak najwięcej informacji o tym, jakie wiążą się z tym prawa i obowiązki. Zastanawiamy się na przykład, co zrobić, kiedy jesteśmy chorzy i nie możemy stawić się w pracy. W Polsce przechodzimy na L4, a czy w Niderlandach jest odpowiednik tego zwolnienia lekarskiego?

Zamiast budować napięcie, otwarcie napiszmy, że w Holandii nie ma zwolnienia lekarskiego. Co jednak nie jest tożsame z tym, że nie musimy nic robić, kiedy jesteśmy chorzy. W pierwszej kolejności nieobecność należy zgłosić u pracodawcy. Najlepiej uczynić to przed godziną 10. Gdyby to z różnych względów niemożliwe, wówczas należy to zrobić przynajmniej tego samego dnia (telefonicznie, jeśli nie ma z tym większego problemu). Co istotne, szczegóły związane z absencją ustalane są pomiędzy pracownikiem a chlebodawcą. W związku z tym łatwo wysnuć wniosek, że dobrze mieć dobre relacje ze swoim szefem. Jeżeli jesteśmy godnym zaufanie pracownikiem, który z błahego powodu nie rezygnuje z przyjścia do pracy, wtedy pracodawcy wystarczy sama informacja, że będziemy nieobecni na miejscu pracy i kiedy planujemy powrócić., by znów wykonywać swoje obowiązki. Jeżeli jednak ma on pewne wątpliwości. Wówczas powinniśmy udać się do lekarza. On po zapoznaniu się z naszym stanem zdrowotnym może wydać nam meldunek chorobowy ziekmeldunk. Przesyłamy go do firmy w ciągu czterech dni od zgłoszenia niedyspozycji. Nawet wówczas szef może kręcić głową. Ma on prawo zlecić kontrolę, czy rzeczywiście znajdujemy się w domu oraz wysłać do nas lekarza zakładowego.

Podczas choroby możemy otrzymywać zasiłek chorobowy. Wynosi on 70% normalnego wynagrodzenia (i nie może to być mniej niż minimalna pensja) i maksymalnie jest świadczony przez prawie dwa lata, bo podczas 93 tygodni od momentu, gdy zgłosimy niezdolność do wykonywania pracy. Zdarza się, że równolegle pobieramy już inne benefity – należy, to rzecz jasna zgłosić w Instytucie Świadczeń Pracowniczych (UMV). Urząd ten oraz pracodawcę informujemy też o urlopie, jeśli planujemy się na niego udać podczas choroby.

Kategorie
Przewozy międzynarodowe

Chorobowe w Niemczech

Kiedy wyjeżdżamy na dłużej do Niemiec, wtedy przeważnie znajdujemy w nich pracę. Warto wówczas wiedzieć, jakie w związku z tym przysługują nam prawo i obowiązki. Jedną z istotniejszych rzeczy jest zwolnienie lekarskie. Na jakich prawach ono funkcjonuje u zachodniego sąsiada?

L4 w Niemczech

W Polsce zaświadczenie lekarskie pospolicie nazywamy “L4”. Oczywiście ma on odpowiednik we wszystkich krajach zachodniej Europy, w tym również jednego z większych w tej części kontynentu kraju, czyli Niemiec. Jest to mianowicie Arbeitsunfähigkeitsbescheinigung. Nazwa więc, trzeba przyznać, dość skomplikowana, zwłaszcza dla tych, którzy nie opanowali biegle niemczyzny, stąd też dalej będziemy używać prostszych zwrotów. Wyjaśnijmy tylko, że długi niemiecki termin to po prostu “zaświadczenie o niezdolności do pracy”. Co zrozumiałe, przepisy go dotyczące są w dużej mierze podobne do tych, jakie obowiązują w związku z polskim zaświadczeniem lekarskim. Niemniej pojawiają się pewne różnice.

Musimy je mieć, aby usprawiedliwić w firmie swoją nieobecność. Oczywiście należy zgłosić pracodawcy swoją absencję możliwie jak najwcześniej – lepiej telefonicznie niż na przykład przez e-maila – aby nie mieć później żadnych kłopotów. Następnie mamy cztery dni na to, aby dostarczyć kopię zwolnienia chlebodawcy, jeżeli się z tym spóźnimy, wówczas może nie być ono respektowane. Pamiętajmy też, że choroba musi być na tyle poważna, że nie jesteśm w stnie wykonywać pracy. Czy rzeczywiście tak jest – to już stwierdza lekarz. Kiedy postanawia wypisać zwolnienie lekarskie, pojawia się ono w trzech egzemplarzach – jeden trafia do chorego, drugi do kasy chorych, a trzeci należy przekazać pracodawcy. 

I tak po jego otrzymaniu jest ono ważne maksymalnie przez sześć tygodni. Gdybyśmy po tym czasie wciąż nie byli zdolni do wykonywania pracy, wtedy jest możliwość otrzymania dłuższego zasiłku chorobowego (Krankenkasse), które z kolei może być ważne nawet przez 78 tygodni. Wspomnijmy tu jeszcze, że samo przebywanie na Arbeitsunfähigkeitsbescheinigung nie stanowi dla nas stuprocentowej ochrony przed zwolnieniem z pracy – oczywiście musi ona zostać przeprowadzona zgodnie z prawem pracy.

Kiedy jesteśmy na chorobowym (i jesteśmy ubezpieczeni) pobieramy wynagrodzenie tak, jakbyśmy byli w pracy. Niemniej musimy pamiętać nie tylko o poinformowaniu pracodawcy i przekazaniu mu odnośnych dokumentów, lecz także o tym, by w czasie przebywania na zwolnieniu nie pracować (także zdalnie) oraz naturalnie nie przebywać na wczasach i nie spotykać się w celach towarzyskich.

Kategorie
Uncategorized

Zasiłek na dziecko w Holandii

Pracując w danym kraju, godzimy się na wypełnianie nakładanych nam w związku z tym obowiązków. Państwo to roztacza też nad nami opiekę socjalną, co stanowi swego rodzaju rekompensatę za ponoszone koszty. Jako podatnicy mamy też prawo do korzystania z różnorodnych świadczeń. Odnosi się to na przykład do zasiłku na dziecko, znanego też jako Kinderbijslag. Czym się charakteryzuje? Co zrobić, by go otrzymać? Rozwiejmy te oraz inne wątpliwości. 

Kinderbijslag 2021

W Niemczech pracownicy mogą liczyć na Kindergeld, w Polsce od stosunkowo niedawna mamy “500+”. Z kolei w Holandii niejako odpowiednikiem tych świadczeń jest wspomniany we wstępie Kinderbijslag. Łączą go z wymienionymi pewne cechy – lecz ma on także pewną specyfikę. I to od niej zacznijmy. Otóż holenderski zasiłek na dziecko wypłacany jest jednemu rodzicowi, zwykle temu, który pracuje legalnie w Niderlandach. Dziecko nie musi z nim przebywać za granicą, lecz może pozostawać w Polsce z drugim rodzicem – matką bądź ojcem. Świadczenie wypłacane jest na każde dziecko – od jego urodzenia (o ile w porę został złożony wniosek) do ukończenia osiemnastego roku życia. Z każdą kolejną pociechą nie wzrasta kwota otrzymywana w ramach programu socjalnego. Zmienia to się natomiast wraz z dorastaniem młodego człowieka. I tak, gdy ma sześć lat, rodzic może się starać o wzrost świadczenia, a kolejny raz może to uczynić, kiedy dziecko będzie już miało 12 lat. Od stycznia tego roku – 2021 – stawki przypisane do grup wiekowych prezentują się następująco:

0-5 lat – 223,37

6-11 lat – 271,24

12-17 lat – 319,10.

Stawki te podane są w euro. Wypłaty dokonywane są w odstępach kwartalnych. Mogą być mniejsze, jeżeli równolegle pobierany jest zasiłek w Polsce, który jest wyższy od benefitów holenderskich – a w tym przypadku tak właśnie jest. W każdym razie należy przedstawić w odpowiednim urzędzie informacje dotyczące pobieranych świadczeń. Powinny się one znaleźć w pakiecie dokumentów.

Najpierw należy pobrać wniosek i wypełnić go. Dopiero wtedy stawiamy się w instytucji odpowiedzialnej za to świadczenie socjalne i składamy uzupełniony formularz wraz z niezbędnymi dokumentami. Oczywiście musimy mieć kopię dowodu osobistego czy paszportu. A także inne papiery. W tym między innymi zaświadczenie potwierdzające sytuację materialną i rodzinną, akt małżeństwa i urodzenia dziecka, dokumenty potwierdzające jednoznacznie, że utrzymujemy latorośl w Polsce. Nie może też zabraknąć numeru SOFI osoby wnioskującej.

Kategorie
Uncategorized

Kindergeld 2021

Podatki w Niemczech nie należą do najniższych. Ale trzeba zauważyć, że władze starają się to rekompensować podatnikom. Dlatego też za zachodnią granicą mamy do czynienia z kompleksową opieką socjalną. Od lat już wypłacany jest rodzicom zasiłek rodzinny, czyli Kindergeld. Odnosi się to nie tylko do Niemców, lecz również obcokrajowców pracujących legalnie w tym kraju. Wśród nich nie brakuje naszych rodaków. 

Kindergeld 2021 – zmiany dla Polaków

Kindergeld wypłacany jest za zachodnią granicą od lat. Stanowi on odpowiednik naszego “500 +”. Jak i ono – niemiecka ulga obejmuje wszystkich tych, którzy legalnie pracują w Niemczech. Nie ma żadnego limitu, jeśli chodzi o wysokość zarobków. Zarówno majętniejsi rodzice, jak nieco ubożsi mają prawo aplikować w sprawie tego świadczenia. Zasiłek przyjmowany jest głównie dla dzieci, czyli młodych ludzi, którzy nie ukończyli jeszcze 18 roku życia, są zatem niepełnoletni. Mogą one żyć zarówno w Polsce, jak i Niemczech. Grunt, że rodzic jest niemieckim podatnikiem. Są tutaj także pewne wyjątki, nawiasem mówiąc, niemal w każdym przepisie podatkowym ich nie brakuje. I tak Kindergeld jest przyznawany również za dzieci, które ukończyły osiemnaście lat, lecz wciąż się uczą. Świadczenia przyznawane są do czasu, aż osiągną 25 rok życia. Natomiast za pociechy do dwudziestego roku życia, które są bezrobotne ba∂ź pracując, nie zarabiają wystarczająco dużo pieniędzy (kwota ta jest precyzyjnie określona) – również przyznawany jest ten zasiłek rodzinny.

Jakie są stawki? Każdego roku uzależnione są od wysokości podatków – możemy więc tu mówić o waloryzacji świadczeń socjalnych. W 2019 roku sumy za każde dziecko zostały podniesione o 10 euro. Gdyby tego było mało w tym roku – 2021 – od pierwszego stycznia obowiązują nowe stawki. Za każdego potomka (spełniającego wymagania) rodzic otrzymuje 15 euro więcej niż w poprzednim roku. I tak: za pierwsze i drugie 199, za trzecie 205, a za czwarte i każde kolejne już 230 euro.

Wspomnijmy i o tym, że waloryzacja objęła także ulgę za dziecko i została podniesiona z 7812 na 8388 euro.

Kindergeld – dokumenty

Kindergeld wypłacany jest matce dziecka, chyba że rodzice są w separacji czy po rozwodzie, a pociecha przebywa z ojcem. Warto wcześnie złożyć wymagane dokumenty, bo świadczenie to od jakiegoś czasu wypłacane jest zaledwie do sześciu miesięcy. Przy czym najpierw należy wypełnić formularz. Robi się to bądź przez Internet, bądź wypełniając dokument nadesłany przez odpowiednią instytucję. A jest nią Familienkasse (kasa świadczeń rodzinnych). 

Do składanego formularza należy dołączyć szereg dokumentów. Trzeba przedłożyć kopię dowodu osobistego bądź paszportu, a także akt małżeństwa i urodzenia dziecka czy zaświadczenie o wspólnym zamieszkaniu.

Kategorie
Przewozy międzynarodowe

Praca w Berlinie

Berlin to ciekawa i różnorodna metropolia – nazywana jest nie bez powodu istnym tyglem kultur. Przyciąga nas z wielu względów. Poza tymi turystycznymi najistotniejsze są ekonomiczne. Obok takich niemieckich miast jak Frankfurt, Lipsk czy Dortmund to właśnie Berlin jest krajem, do którego udajemy się w poszukiwaniu pracy. Jak ją zdobywamy i na jakie zatrudnienie możemy liczyć? Odpowiedzmy sobie na te oraz podobne pytania w niniejszym artykule.

Łatwiej nam na pewno zaaklimatyzować się w obcym kraju, gdy już go zamieszkują nasi bliscy. Są wsparciem psychologicznym, to na pewno. Ale też służą nam w konkretny sposób. Bywają na przykład pomocni w odnalezieniu posady, gdy zostajemy przez nich zarekomendowani pracodawcy. Innym razem polegamy raczej na sobie. W jaki sposób wówczas szukamy pracy? Zwykle robimy to jeszcze przed wyjazdem, żeby nie jechać w ciemno. Pomocny okazuje się – lub wręcz niezastąpiony – Internet. W jego przestrzeni natrafiamy na przydatne strony agencji zatrudnienia oraz inne portale z ogłoszeniami w sprawie pracy. Będąc na nich, dowiadujemy się, jakie oferty składane są tym, którzy chcą zarobkować w Berlinie. I mamy tu do czynienia z całym przekrojem propozycji. Większość, rzecz jasna, dotyczy pracowników fizycznych. Wielu z nich przyjmuje branża budowlana. Szczególnie cenieni są ci, którzy są wykwalifikowani zawodowo, a więc dekarze, cieśle, elektrycy czy hydraulicy. Również problemu ze znalezieniem posady nie powinni mieć operatorzy maszyn, w tym obsługujący dźwigi czy wózki widłowe. Również niewykwalifikowani robotnicy są pożądani na berlińskim rynku pracy. Odnosi się to przeważnie do pracy sezonowej, czyli na uprawach, w ogrodnictwie itd. Zwłaszcza kobiety starają się o zatrudnienie w charakterze opiekunek do dzieci bądź osób starszych.

W przypadku pracy sezonowej, jeżeli trwa ona do 65 dni, wtedy nie mamy obowiązku się rejestrować. Inaczej to wygląda wówczas, gdy czas ten jest dłuższy, wtedy powinniśmy to zgłosić.

Jadąc za granicę – nie tylko do Berlina w Niemczech lecz dokądkolwiek – nie możemy zapomnieć o dowodzie osobistym czy paszporcie, w innym razie nie dotarlibyśmy tam, gdzie chcemy. Co istotne, posiadanie przy sobie dowodu osobistego jest nie tylko wskazane, lecz wręcz nakazane. Już na miejscu wyrobimy sobie numer identyfikacji podatnika, a zrobimy to w lokalnym urzędzie.

Kategorie
Przewozy międzynarodowe

Praca w Niemczech

ezgif-3-15d675189d3b

Każdego dnia internauci wyszukują w Sieci informacji na temat pracy poza granicami Polski. Nie ma więc wątpliwości, że trend wyjazdów zagranicznych w celach zarobkowych nie słabnie. Największym zainteresowaniem cieszą się u naszych rodaków Niemcy, co wynika z przynajmniej dwóch czynników, bliskości geograficznej oraz bogactwa tamtejszego rynku pracy. O czym powinno się pamiętać, decydując się na tego rodzaju zmianę w życiu?

Taki wyjazd to poważna sprawa. Stąd też wymaga głębokiego przemyślenia i – kiedy już jesteśmy pewni podróży – zaawansowanych przygotowań. Nieraz jest łatwiej. Dotyczy to przypadków, kiedy wyjeżdżający mają już u zachodniego sąsiada zaufanych ludzi (rodzinę czy przyjaciół). Jeżeli tak nie jest, wtedy należy polegać na sobie i informacjach czerpanych z rozmaitych źródeł. Dziś przeważnie pozyskujemy informacje przez Internet. Za jego pośrednictwem możemy także przeszukać oferty pracy. Odwiedzając strony agencji zatrudnienia oraz inne podobne portale dowiadujemy się, o jaką posadę możemy się starać w Niemczech. Patrząc na większość propozycji, widzimy, że głównie odnoszą się do pracy fizycznej. Chodzi zarówno o zatrudnienie niewykwalifikowanych pracowników, jak i specjalistów w swych dziedzinach. Pierwsi – i kobiety, i mężczyźni – często decydują się na pracę sezonową: przy zbiorach, w leśnictwie, ogrodnictwie czy w rolnictwie. Tymczasowo lub dłużej mogą też zatrudniać się w hotelarstwie i gastronomii, poszukiwani są kelnerzy, kelnerki oraz pomoc kuchenna. Fachowcy pożądani są w budownictwie (dekarze, cieśle, hydraulicy, monterzy itd.). Kobiety z kolei nierzadko znajdują posadę jako opiekunka do dzieci czy osób starszych. W Niemczech kontynuują swoje kariery również pracownicy umysłowi, którzy znają doskonale język niemiecki, i znają się na informatyce, medycynie czy innych obszarach wiedzy.

W wielu przypadkach znajomość niemczyzny nie jest wymagana podczas starań o pracę. Nieraz wskazane jest władać językiem Goethego w stopniu podstawowym. Tak czy inaczej dobrze przynajmniej opanować podstawowe zwroty, by komunikować się z Niemcami w życiu codziennym i na przykład w urzędach.

Jeśli jesteśmy już przy temacie kwestii formalnych – wspomnijmy, że należy pamiętać o dokumentach. Nie tylko chodzi tu o dowód osobisty (którym będziemy się legitymowali), lecz również pozostałe, w tym te najważniejsze: karta ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego czy numer identyfikacji podatkowej.

Kategorie
Przewozy międzynarodowe

Praca w Holandii

Na Holandii ogniskują się myśli wielu z nas. Oczywiście nie brakuje w niej malowniczych miejsc, jednak to przeważnie nie o nie chodzi. Interesuje nas niderlandzki rynek pracy, który jest bogaty. I ma wiele do zaoferowania tym, którzy nie znajdują zadowalających perspektyw w rodzimych stronach. Stąd też wyjeżdżamy do Królestwa Zjednoczonych Niderlandów, w którym zatrudniamy się na rozmaitych stanowiskach. 

Zanim jednak spakujemy plecak i udamy się w podróż, szukamy informacji na temat pracy w Holandii.

Praca w Holandii od zaraz

Holandia leży stosunkowo blisko Polski, zatem łatwo do niej dotrzeć i wrócić z niej do Polski lub choćby przyjechać na urlop. Z tego między innymi powodu wielu krajan już przebywa w jej granicach. Możliwe więc, że wśród nich znajduje się ktoś, kogo dobrze znamy – choćby krewny czy przyjaciel – i może nam pomóc w wyszukaniu zadowalającej posady, na przykład udzielając referencji. Jeżeli tam, gdzie się udajemy, nie mamy nikogo, wtedy musimy być bardziej zdani na siebie – choć nie tak zupełnie. W końcu istnieją agencje pośrednictwa pracy, które mają swoje biura w Polsce. Kiedyś, by się zarejestrować i przejrzeć oferty zarobkowe, należało udać się do danej placówki. Obecnie przebiega to znacznie łatwiej. W końcu od czego jest Sieć? Za jej pośrednictwem odwiedzimy wirtualnie agencje jedną po drugiej nawet w ciągu kilku minut. Przejrzymy też proponowane stanowiska pracy, poczytamy o innych kwestiach związanych z pracą za granicą (kwaterunek, dojazd, adaptacja itd) i się zarejestrujemy. Dopiero później stawimy się w placówce osobiście, by przedstawić odpowiednie dokumenty.

Jakich ofert pracy możemy się spodziewać? Przede wszystkim chodzi o te składane pracownikom fizycznym. Wiele miejsc pracy znajduje się w sektorach związanych z roślinami – zbieraniem owoców, kwiatów czy selekcją ich cebulek. Przeznaczone są dla niewykwalifikowanych pracowników, podobnie jak te związane z procesem produkcji. Przy czym są i stanowiska dla specjalistów o umiejętnościach technicznych, poszukuje się choćby spawaczy czy budowlańców.

Praca w Holandii od zaraz z dojazdem

Agencje pracy zapewniają nieraz zakwaterowanie, którego koszta potrącane są z wypłaty. Pomagają również w nieco szerszym zakresie. Mają na przykład na miejscu polskich koordynatorów, którzy świadczą pomoc w adaptacji, co się może wiązać z zapisaniem na kurs językowy. Niektóre biura gwarantują także transport, przewożąc swoich pracowników busami. Jeżeli jest inaczej – wtedy wyjeżdżający muszą zorganizować przejazd na własną rękę, korzystając z samochodu lub usług firm przewozowych. 

Przed wejściem na pokład dobrze upewnić się, czy niczego nie zapomnieliśmy. Trzeba mieć ze sobą dokument tożsamości (dowód bądź paszport), a także zaświadczenia od polskich urzędów: meldunkowego i skarbowego czy papiery poświadczające niekaralność. Będą m.in. potrzebne, by pozyskać numer SOFI (odpowiednik polskiego NIP-u).

Kategorie
Przewozy międzynarodowe

Numer Sofi

Holandia to malowniczy kraj. Widzimy to choćby, gdy studiujemy niektóre pejzaże van Gogha czy krajobrazy na płótnach znacznie od niego starszego Petera Brueghela. Przy czym nie jest to aspekt, dla którego postanawiamy udać się do Niderlandów. Przeważnie bowiem chodzi o podjęcie pracy – o którą nieraz tam łatwiej niż w Polsce. Wybierając się w podróż lub już po dotarciu na miejsce musimy się zatroszczyć o spełnienie szeregu formalności. Jedną z nich stanowi uzyskanie numeru SOFI. Czym on tak właściwie jest?

Numer Sofi – co to?

“Numer SOFI” – brzmi to dość tajemniczo, nieprawdaż? I przywołuje wiele bardzo różnych skojarzeń. Prawdopodobnie większość z nich jest zupełnie błędnych. Chodzi tutaj bowiem o akronim, którego rozwinięcie to – “Sociaal Fiscaal numer”. Nawet kiedy nie znamy zbyt dobrze holenderskiego, wiemy, że człon “Fiscaal” odnosi się niechybnie do kwestii fiskalnych, czyli podatkowych. I tak właśnie jest w tym przypadku. Numer SOFI bowiem nie jest niczym innym, jak numerem identyfikacyjnym podatnika żyjącego w Niderlandach. Jego odpowiednikiem w Polsce mógłby być inny numer – NIP. Przy czym różniłyby się liczbą znaków – holenderski składa się z 9 cyfr, a polski – 10. Z pierwszym spotykamy się także pod innym skrótowcem, mianowicie BSN. Różni je tylko nazwa. 

Zatem już wiemy, że numer SOFI pozwala skarbówce nas zidentyfikować. A do czego nam jest potrzebny? Otóż bez niego nie moglibyśmy mieszkać w Niderlandach na stałe. Wymagany jest od nas wtedy, gdy załatwiamy formalności w urzędach. Bez niego bylibyśmy w tych działaniach bardzo ograniczeni. Zatem warto pomyśleć o wyrobieniu sobie tego dokumentu, nawet wtedy, kiedy nie planujemy być w Holandii dłużej niż na trzy miesiące, wykonując pracę sezonową. Plany nasze bowiem mogą ulec zmianie. W każdym razie wyrobienie numeru SOFI nie jest ani rzeczą trudną, ani czasochłonną. Wprawdzie niektóre podmioty oferują, że zrobią to za nas, ale wiąże się to, rzecz jasna, z pewnymi kosztami. Dlatego lepiej samemu udać się do urzędu gminnego wraz z pożądanymi dokumentami. Musimy mieć dowód osobisty bądź paszport, a także zaświadczenia z polskiego urzędu meldunkowego i urzędu skarbowego; jeżeli nasz stan cywilny uległ zmianie, wtedy przedkładamy również pracownikowi placówki europejski akt małżeństwa. 

Kiedy otrzymamy numer SOFI? Niewykluczone, że od razu po przedstawieniu odnośnych dokumentów i wypełnianiu formularza. Ale możliwe też, że zajmie to kilka dni, bo wiele tu zależy od specyfiki działania danego urzędu.